Dobry i zły policjant

Dobry policjant wstaje o 6.00 rano i pędzi do najbliższego baru, gdzie siedzi tak długo aż nadejdzie koniec pracy. Wtedy pijany ale na luzie, bez stresów w rodzaju strzelaniny czy pałowania małolatów idzie sobie spokojnie do domu, a że jest silny i nawalony to bez żadnego ryzyka przywali pare razy żonie i dzieciakom dla uciechy.

Zły policjant wstaje późno, na kacu i pędzi spóźniony do pracy, gdzie oczywiście z braku dobrych policjantów szef wysyła go za karę do jakiejś strzelaniny albo zdjąć z dachu kotka jakiegoś kmiotka.

Dobry policjant w tym samym czasie popija dobrze zasłużone piwo, a nawet jeśli przypadkiem trafi mu się jakaś mokra robota to na pewno znajdzie się po właściwej stronie.

Zły policjant oczywiście nie dostaje medali. Po pierwsze, bo jest zły, a po drugie, bo zwykle krótko żyje. ręce mu się trzęsą na kacu; pistolet służbowy brudny, bo wczoraj sobie strzelał w łeb po pijaku, zatnie się, nie trafi (Bandyci muszą być trzeźwi, to ich praca, dobrze płacą.) albo z dachu się skoci.

Dobry policjant ma mnóstwo medali. Bo, po pierwsze jest dobry, a po drugie żyje długo i szczęśliwie. I jak już dostał ten pierwszy medal to następne idą jak za panią matką. Bo gdyby nie był dobry nie miałby medalu, a jak ma to znaczy można mu dać drugi i tak dalej.

Widać teraz jasno dlaczego jest tak dużo przestępców. Do akcji idą sami źli policjanci, na kacu, nie wyspani, źle opłacani (bo są źli). Naprzeciw nim stają dobrzy przestępcy, dobrze opłacani. Złych przestępców już dawno wyłapali źli policjanci. Dlatego trzeba być dobrym obywatelem i brać przykład z dobrych policjantów.

spis treści | do góry
 
© Wincenty Grewkowicz - Vito