Wyszedłem na pustynię!
była pełna piachu...
czułem
jak przesypuje się jego życie
między moimi palcami
Na ekranie w indiańskim przebraniu
stało moje przeznaczenie
patrzyło martwo
nierozegrane
Na przyjęciu tłumy
spraw niezakończonych
ze znanymi twarzami, których nie pamiętam
wyszedłem na pustynię
śmierć brunatna umarła
pustynia była brunatna
Brąz na moim umyśle
Brąz w moich oczach
brąz brąz brąz brąz brąz brąz brąz
Uwaga: niewykluczony rozwój tego wiersza