Wincenty Konstanty Grewkowicz (vito)

wiersze z wojska | wiersze - Notatnik 94-95 | wiersze jesienne 2 | wiersze jesienne 1 | archiwum | strona główna

napisz do mnie wiersze opublikowane w czerwcu 2000
ostatnia zmiana 01.06.2000r.


Fleur du mal


Proszę zło
jak najwięcej zła
dobry człowiek to zły człowiek
on zakrywa zło
o którym marzymy
w bezgwiezdną noc



Nowy rok

Przyszło trzech króli do stacji benzynowej
Nieogoleni
      brudni
Kupili flaszkę denaturatu
      słońce zachodziło
Odwrócili się i odeszli



Szkiełka

Szkiełka kolorowe rzucone na drogę.
Każde skrzy się i mieni przez wszystkie pragnienia

Porzucone bez sensu, litości i wstydu:
Ktoś się wyparł na zawsze i uciekł przed krzykiem
Wciąż miażdżonych odprysków aż się staną pyłem.



(z cyklu “Wróżby: magia słów”)
III

Po ciężkim dniu pracy
zmęczona łuskaniem dusz
stara kobieta robi kolację

W kątach pająki samotności snują wspomnienia
żadna kula już nie spełni marzeń
coraz bardziej mózg otacza mrok
coraz dalej do najbliższych drzwi

bezzębne szczęki przeżuwają pamięć
wypluwają chrząstki wydarzeń
ślepe ręce wciąż łuskają groch
wciąż łuskają groch
wciąż łuskają groch
wciąż łuskają ...



* * *

Wyciągnięte ręce
do gry
grać! grać!! grać!!!
za każdą przegraną

grać!!! grać!!!
o ręce
o słowa
o każdy dzień
grać!!!!!

świat zobojętniał do nieistnienia
dalej!
więcej!!
jeszcze!!!

grać!!!! grać!!!! grać!!!! grać!!!!
grać    grać   grać  grać graćgrać!!!!!!!!


* * *

Spojrzyj - nie masz wśród nas nieszczerych
Tylko - nie zawsze można mówić prawdę.
Podajemy ci ręce - to nie ze strachu drżą
Tylko - obawiamy się
Jeżeli się odwrócisz - zabijemy cię
i twoją żonę i twoje dzieci i twoją pamięć

Teraz, cokolwiek się stanie będzie
to tylko twoją winą, gdyż lojalnie cię uprzedziliśmy



Erotyk

dla T.

Jeszcze się wszystko ułoży
jak opadłe liście
Jeszcze się wszystko rozpali
jak zimowe słońce
Jeszcze daleka droga
by wreszcie zapomnieć
Jeszcze wszystko przed nami
gdy się zawrócimy



* * *

Powstanę i pójdę*
jeszcze nie za późno
jeszcze nie zima
wciąż chcę odpowiedzi

Powstanę i pójdę
z swym boskim pytaniem
garbusem na plecach
w bruk wbijając pięty przesłanek i wniosków

Powstanę i pójdę
bez wiary
nadziei
miłości

ale
wciąż!
chcę!
odpowiedzi!
na świat

________________
* wers z wiersza Yeatsa ale nie wiem z którego (zasłyszany)



* * *

(do muzyki z zakończenia filmu „The Door’s”)

słońce wschodzi i zachodzi
piach się sypie w czasu rękach
   jutro trupie się uśmiechniesz
   w białej czaszce złotym zębem

czas się sypie
piach się sypie
prochy katedr wiatr rozrzuca
jeszcze dzisiaj Rzym się złoci...
jutro pył
   z obsranych kolumn

jedź do Rzymu
jedź do Rzymu
póki żyjesz póki myślisz
jedź
   na tamten świat
   w kamieniu
       jedź! jedź! jedź! jedź!
        na śmierć



początek strony
strona główna | wiersze jesienne 2 | wiersze jesienne 1 | archiwum | wiersze - Notatnik 94-95 | wiersze z wojska
Copyright  Wincenty Grewkowicz