Wincenty Konstanty Grewkowicz (vito)

napisz do mnie odcinek:
pierwszy   drugi  trzeci  czwarty  piąty  szósty  siódmy

odcinek siódmy 12.05.2011r.

Zwierzenia

Lara Croft na Shreku

Poezja odchodzi. Nie ma już słowa bez muzyki. Wrócli bardowie i trubadurzy. Już nie dla wybranych ale dla setek tysięcy, a jutro milionów.

Nie ma słowa z muzyką bez obrazu. Następny krok: totalny wirtual. Fani wizualizacji. Jak to brzmi? Lara Croft estrady, Shrek sceny operowej. A może odwrotnie. Ciekawe, jak awatary będą dawać autografy?

Zresztą, może nikt nie zauważy. Technka idzie gwałtownie naprzód. Niedługo któż odrózni awatara od prawdziwej osoby, przynajmniej z pewnej odlegości. Może już też nie być koncertów ""na żywo"", bo jak pomieścić te masy ludzi na stadionach nawet. Niedawno doszło do tragedii w Niemczech, gdzie dzie stratowali się na masowej imprezie.

Jak przemieścić te masy ludzi? Przepustowość komunkacji jest ograniczona. Energia drożeje. W dodatku awatary łatwiej urealnić na ekranie niż prawdziwej estradzie. Promocja awatara może być też mniej koztowna. Nie musi jeździć w trasy, a raczej będzie jeździ ale jako elektrony po drucie albo fotony w światłowodzie. Nie bęzie też stroił fochów, stawiał niespełnialnych wymagań. Nie będzie wywoływał skandali, a raczej tylko te zaprogramowane przez marketing dla wzrostu popularności.

Awatar z żywymi fanami na fejsie. To już jest. Fani Shreka albo Pottera. Listy do św.Mikołaja. Co za różnica: wiedzą, czy nie wiedzą, że to awatar. A Bóg?...
...........
No właśnie.



początek strony
Strona główna  | odcinek: pierwszy | drugi | trzeci | czwarty | piąty | szósty | siódmy
Strona utworzona dnia 31-05-2000
Copyright Wincenty Grewkowicz